Szyję z Miłością do pięknych rzeczy
Moja historia

Gdy pierwszy raz spotkałam się z kołdrą obciążeniową i efektami przespania pod nią pierwszej nocy, nie mogłam uwierzyć co się właśnie wydarzyło w moim życiu. W głowie miałam myśli : to jakaś magia, ale o co chodzi, jak to możliwe? Pełne dobodźcowanie wszystkich komórek na skórze, sprawiło, że moje dziecko zaczęło się zachowywać zupełnie inaczej – synek przespał całą noc , za dnia trudno go było wyprowadzić z równowagi, był pogodny i po prostu zadowolony.
Pomyślałam wtedy, że to straszna szkoda, że wiedza o tych kołdrach jest tak znikoma, a terapeuci integracji sensorycznej, pisząc o niej w diagnozie, nie mówią, że jest to naprawdę ważny element terapii.
Ja uszyłam tę kołdrę obciążeniową po dość długim czasie i pożałowałam, że nie zrobiłam tego wcześniej.. pomyślałam że zajęcia są ważniejsze od jakiegoś tam kolejnego gadżetu. Tak, zajęcia są ważne, ale jeśli uzupełnimy je o wszelkie zalecenia terapeuty do pracy w domu, będzie ona po prostu bardziej skuteczna!
A gdy po paru miesiącach pandemii, licznych lockdownów, kwarantann i ogólnie zmiany trybu życia, moje samopoczucie nie było zbyt dobre, uszyłam też kołdrę dla siebie i…. moje życie też nabrało zupełnie nowego rytmu. Cała otulona ciężką kołdrą obciążeniową, w końcu szybciej zasnęłam, a sen był o wiele głębszy i dłuższy.
Następnego dnia wstałam z lżejszą głową, problemy dnia poprzedniego, jakoś się ulotniły i z dnia na dzień czułam większe moce do działania.
I dlatego powstało Kołderkowelove – aby tworzyć produkty najwyższej jakości, które poprawiają samopoczucie, wpływają na lepszą koncentrację, pomagają w zaburzeniach snu. Zarówno u dzieci (po konsultacji z terapeutą SI), ale także u dorosłych. Aby coraz więcej osób, które zmagają się z depresją, lękami, bezsennościa, dowiedziały się także o innych również skutecznych sposobach działania.


